W mojej prywatnej kuchni

Wpisy

  • środa, 31 lipca 2013
  • wtorek, 30 lipca 2013
    • Pierogi ruskie

       

       

       

      Miały być najpierw pierogi ze szpinakiem, ale wyszły ruskie. Niech będzie! To jedne z moich ulubionych smaków, szczególnie jak są lekko pikantne i okraszone cebulką z boczkiem. Mmmm palce lizać! Zgłodniałam ;)

       

      Ciasto na pierogi należy przygotować z tego przepisu.

       

      Farsz:

      0,5 kg twarogu półtłustego

      1 kg ziemniaków

      2 cebule średniej wielkości

      sól, pieprz (ja nie żałuję ilości)

       

      Ziemniaki ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Przepuścić jeszcze ciepłe razem z twarogiem przez maszynkę.

      Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę. Podsmażyć na patelni aż się zeszkli. Dodać razem z olejem, na którym była smażona do masy ziemniaczano - twarogowej.

      Posolić i popieprzyć do smaku. Wymieszać.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Pierogi ruskie”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      malwinarosa
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 lipca 2013 20:21
    • Ciasto na pierogi

       

      U nas w domu niekwestionowaną mistrzynią pierogów jest Mama. Nie wiem jak, ale potrafi zrobić 100 pierogów w pół godziny. Gdzie mi do niej... U mnie pierwsza walka z pierogami zaczęła się od 4 godzin, ale teraz doszłam do "zaledwie" półtorej. ;)

      Ostatnio zrobiłam pierogi ze szpinakiem, przepis niedługo.

      Mogę być z siebie dumna, bo Mama pochwaliła moje ciasto na pierogi, więc polecam ten przepis z czystym sumieniem. :)

       

      Składniki na 50 pierogów:

      3 pełne szklanki mąki pszennej (plus dodatkowo do podsypywania)

      1 jajko

      szczypta soli

      ciepła woda (zapewne będzie trzeba jej dolewać w trakcie wyrabiania, więc ilość podaję orientacyjnie - 0,5 - 0,75 szklanki)

       

      Wszystkie składniki umieszczamy w misce. Mieszamy do połączenia składników. Następnie przekładamy na stolnicę i wyrabiamy. Zapewne będzie trzeba dosypywać mąki lub dolewać mąki, jednak nie przesadzajmy z mąką, bo ciasto będzie twarde. Wyrabiać należy około 10 minut, aż ciasto będzie jednolite, elastyczne i gładkie.

      Ciasto rozwałkować dosyć cienko, wycinać krążki.

      Po napełnieniu krążków dowolnym farszem składać na pół i sklejać palcami tworząc falbankę.

      Pierogi wrzucać do garnka z wrzącą osoloną wodą. Zmniejszyć gaz i od czasu do czasu mieszać wodę. Gotować 3 - 5 minut po wypłynięciu pierogów na powierzchnię. Czas gotowania tak naprawdę zależy od farszu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto na pierogi”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      malwinarosa
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 lipca 2013 12:56
  • niedziela, 28 lipca 2013
    • Ptysie lub karpatka :)

       

      Ptysie to nic innego jak karpatka pod inną postacią.

      Zawsze z siostrą uwielbiałyśmy karpatkę i wymuszałyśmy na mamie, żeby na Wigilię była obowiązkowo, w czym pomagała nam babcia (w zmuszaniu, nie w pieczeniu ;) ). Mama robiła ją co najwyżej dwa razy do roku, nie wiedzieć czemu, bo ciasto w naszym domu było w każdy weekend.

      Jednak dla nas dwa razy do roku, to było zdecydowanie za mało, więc jak pojawiły się ciasta w proszku, zaczęłyśmy robić ją same.

      W zasadzie do tej pory robiłyśmy karpatkę z paczki. I żadna z nas jakoś nie pokusiła się o swoją autorską wersję. Nie uważam, że proszkowe ciasta są złe, szczególnie jeśli ktoś nie lubi piec. Chociaż jakoś nie skusiłam się na inne ciasto z paczki.

      Jednak blog zobowiązuje… ;) Ciasto wychodzi jednak lepsze niż to z paczki i kremu nareszcie jest pod dostatkiem.

      Mniam! :)

       

       

       

      Ciasto:

      3/4 kostki masła

      1 szklanka mąki pszennej tortowej

      1 szklanka wody

      5 jajek

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

       

      Masło rozpuścić w garnku, dolać wodę, zagotować. Wsypać mąkę
      i szybko mieszać aż powstanie gęsta masa. Lekko ostudzić, następnie dodać
      jajka, proszek do pieczenia i miksować.  

       

      Wersja ptysiowa:

      Na dużej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia układać
      łyżką kleksy z ciasta (zostawić odstępy między ptysiami). Piec w temperaturze
      200ºC przez około 20 – 25 minut. Nie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia,
      bo ciasto ptysiowe opadnie. Po upieczeniu zostawić ptysie w zamkniętym
      piekarniku do całkowitego ostygnięcia.

       

      Wersja karpatkowa:

      Blaszkę o wymiarach 23x32cm wyłożyć papierem do pieczenia.
      Rozsmarować na niej połowę masy (która będzie się lepić do łyżki – tak ma być,
      ale można łyżkę maczać w zimnej wodzie, wtedy ciasto łatwiej odchodzi). Piec w
      200 st. 25 – 30 minut. Nie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia. Upieczone
      ciasto zostawić na kilkanaście minut w piekarniku, żeby lekko ostygło. Tak samo
      postępować z drugą częścią ciasta.

       

       

       

      Krem:

      3 szklanki mleka (nie polecam 1,5 %, im wyższy % tłuszczu,
      tym lepszy krem)

      3/4 szklanki cukru

      ¾  kostki masła

      1 cukier waniliowy

      4 czubate łyżki mąki pszennej tortowej

      5 łyżek mąki ziemniaczanej

      4 jajka

       

      Zagotować 2 szklanki mleka z cukrami i masłem. Pozostałą
      szklankę zmiksować z jajkami i mąką, po czym wlać do gorącego mleka. Gotować 1
      - 2 minuty, energicznie mieszając, by się nie porobiły grudki. Lekko ostudzić.

       

      Wersja ptysiowa:

      Ostudzone ptysie przekroić na pół, do środka nakładać krem.
      Posypać cukrem pudrem.

       

      Wersja karpatkowa:

      Krem wylać na jeden upieczony wcześniej blat ciasta  przykryć drugim. Ostudzić. Posypać cukrem pudrem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Ptysie lub karpatka :)”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      malwinarosa
      Czas publikacji:
      niedziela, 28 lipca 2013 16:04
  • sobota, 27 lipca 2013
    • Sos beszamelowy

       

      Beszamel w kuchni to jeden z podstawowych sosów. Pasuje niemal do wszystkiego, smakuje wyśmienicie i jest bardzo prosty w przygotowaniu. Można użyć go np. do wszelkiego typu zapiekanek, pieczonych warzyw, mięs... W mojej prywatnej kuchni gości dosyć często. Polecam!

       

      Składniki:

      2 spore łyżki masła

      2 łyżki mąki

      sok z 1/2 cytryny

      2 niepełne szklanki mleka

      szczypta gałki muszkatołowej

      sól

      pieprz

       

       

      1. Na patelni rozpuszczamy masło.

      2. Dodajemy mąkę i mieszamy do momentu aż nie będzie grudek.

      3. Dolewamy mleko i sok z cytryny. Energiczne mieszamy aż sos zgęstnieje.

      4. Przyprawiamy i mieszamy.

      Gotowe!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      malwinarosa
      Czas publikacji:
      sobota, 27 lipca 2013 21:22
  • czwartek, 25 lipca 2013
    • Puszysta drożdżówka z wiśniami i kruszonką

      

       

      Uwielbiam…
      Ciasta drożdżowe, koniecznie z kruszonką, puszyste, z owocami lub bez,
      obowiązkowo ze szklanką mleka… Mogłabym je jeść na okrągło, chyba nigdy mi się nie znudzą. 

       

      Polecam ten przepis szczególnie tym, którzy nie wierzą w swoje drożdżowe zdolności kulinarne. Jeśli użyjemy drożdży w proszku nie trzeba nawet robić rozczynu, a jeśli ciasto będziemy wyrabiali niekoniecznie wprawnie, ale 10 minut z zegarkiem w ręku, to sukces gwarantowany.

       

      Tym razem ciacho jest z wiśniami, których dookoła pod dostatkiem. Ostatnio zrobiłam ze śliwkami, ale niepotrzebnie użyłam podwójnej liczby składników – wyszło ciasto potwór, które wylewało się z blaszki, kruszonka pospadała, a śliwki były wszędzie w piekarniku, w cieście zaledwie kilka. :) Ale i tak było pyszne! Podjadałam jeszcze gorące o 23. :)

       

      Może uda mi się zrobić jeszcze drożdżowe z jagodami albo malinami…? Jutro spróbuję wstać względnie rano i wybrać się na rynek po owoce. Trzymajcie kciuki! :)

       

       

      Składniki: 

      Kruszonka:

      50 g masła (roztopionego)

      100 g mąki

      50g cukru

       

      Wszystkie składniki wyrobić między palcami na
      kruszonkowe okruszki.

       

       

      Ciasto:

      400 g mąki pszennej

      opakowanie suchych drożdży (7g)

      ¾ szklanki letniego mleka (nie może być za gorące)

      1 jajko

      60 g cukru

      60 g roztopionego masła (podobnie jak mleko, nie może
      być za gorące)

      szczypta soli

      opcjonalnie owoce

       

      1. Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami dodać pozostałe
      składniki i wyrobić, pod koniec dodając roztopione masło.

      2. Wyrabiać 10 minut, aż ciasto będzie gładkie i
      elastyczne.

      3. Przełożyć do miski, lekko oprószyć mąką, przykryć
      ściereczką. Poczekać aż wyrośnie przez około 80 minut (w lato czas się skraca
      do około 40 minut).

       

      

      

      4. Po tym czasie ciasto lekko wyrobić, wyłożyć do
      keksówki, średniej tortownicy lub kwadratowej blaszki, wysmarowanej tłuszczem i
      oprószonej kaszą manną lub bułką tartą.

      5. Posypać ciasto owocami (wiśnie trzeba wcześniej
      wymieszać z cukrem) i kruszonką.

      6. Piec w 180 st. przez około 40 minut, do tzw.
      suchego patyczka.

       

      

       

       

      Przepis dodaję do akcji:

      W wiśniowym sadzie 2013

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Puszysta drożdżówka z wiśniami i kruszonką”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      malwinarosa
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 lipca 2013 19:12
  • wtorek, 23 lipca 2013
    • Słodko - kwaśna rodzynkowa potrawka z kurczaka

      

       

      Jak już wspominałam, tydzień temu rządziłam się nie w mojej prywatnej kuchni, ale w kuchni siostry. Chyba nie skłamię, jeśli powiem, że najczęściej pojawiającym się tam daniem jest rosół. :) Szwagier jest jego wielbicielem, tak więc przynajmniej raz w tygodniu rosół musi być.

      I choć różnimy się z siostrą upodobaniami kulinarnymi, to mamy jedno wspólne: gotowanym kurczakom z zup i rodzynkom w cieście mówimy NIE! Jednak na czymś te zupy trzeba gotować i zawsze pozostawał ten sam problem – co zrobić z udkiem, skrzydełkiem etc.?

      I tak, przy kolejnej rosołowej sobocie przypomniała nam się rzecz cudowna – może rodzynkowa potrawka?

      To był strzał w dziesiątkę!

      Rodzynkowa potrawka ma swoją historię w naszej rodzinie. Jadło się ją tylko kilka razy do roku i tylko w odwiedzinach u cioci i wujka na Kaszubach. Smak miała specyficzny i powiedzmy szczerze nam, dzieciakom, nie zupełnie odpowiadał. Mocno słodko – kwaśny sos z kurczakiem i rodzynkami i ryżem. Doceniłyśmy go dopiero po kilku latach, kiedy wizyty na Kaszubach nie były już tak częste.

      Na szczęście nie jesteśmy zupełnie pozbawione talentu kulinarnego i dałyśmy radę przerobić niesmacznego kurczaka z rosołu w pyszną słodko – kwaśną rodzynkową potrawkę.

      Zaczęłyśmy najprościej, od Internetu. Jednak przepisy wydały nam się dość pretensjonalne. Chwyciłyśmy więc za telefon. Tata lekko się zdziwił, kiedy jak poparzone przekrzykiwałyśmy się prosząc o numer do cioci.

      W końcu się dodzwoniłyśmy (ciocia była nie mniej zdziwiona naszym telefonem :)  ) i dostałyśmy przepis. Banalnie prosty i niesamowicie pyszny!

      Polecam wszystkim, którzy nie przepadają za gotowanymi kurczakami z rosołów! Mniam!  :)

       

       

      Składniki:

      mięso drobiowe z rosołu

      pół kostki masła

      3 łyżki mąki pszennej

      2 - 3 szklanki zimnego rosołu

      sok z 1 cytryny

      ½ - 1 szklanka cukru

      ½ szklanki rodzynek

      1 żółtko (opcjonalnie, ja pominęłam)

      ryż

       

      Zimne mięso z rosołu rwiemy na małe kawałki, pozbywając się kości, chrząstek i skór.

      Rodzynki przekładamy do miseczki zalewamy wrzątkiem. Po 10 minutach odcedzamy.

      Na dość głębokiej patelni robimy zasmażkę. Roztapiamy masło, dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy. Kiedy mąka zupełni złączy się z masłem i nie będzie białych grudek wlewamy zimny rosół. Ciągle mieszamy, ponieważ sos szybko zastyga. Dodajemy sok z cytryny (jeśli chcemy to też roztrzepane żółtko) i stopniowo dodajemy cukier do uzyskania smaku, który będzie nam odpowiadał (a musi być to wyraźnie słodko – kwaśny smak). Dorzucamy sparzone rodzynki i mięso.

      Podajemy z ugotowanym ryżem.

      Gotowe! :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      malwinarosa
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 lipca 2013 21:17
  • poniedziałek, 22 lipca 2013
    • Zupa kalafiorowa

       

      Smakowity wynik ostatniej wizyty na rynku. :)

       

      Składniki:

      1/2 kalafiora

      3 marchewki

      dwie garści fasolki szparagowej

      2 pietruszki

      1/2 selera

      6 średniej wielkości ziemniaków

      mały por

      natka pietruszki (3 gałązki)

      liście selera (3 gałązki)

      koperek (3 gałązki)

      2 skrzydełka

      2 kostki rosołowe

      3 listki laurowe

      3 kulki ziela angielskiego

      5 kulek pieprzu czarnego

      1/2 łyżeczki soli

      łyżka suszonych warzyw

      2 łyżki śmietany

      1 łyżka mąki pszennej

      woda

       

      1. Do garnka wlewamy około 2 litrów wody. Wrzucamy wszystkie przyprawy i skrzydełka. Gotujemy 20 minut.

      2. W tym czasie myjemy, obieramy, kroimy warzywa (marchewkę i ziemniaki w kostkę, kalafior w rozdzielamy na niewielkie różyczki, fasolce obcinamy końcówki i kroimy na pół).

      3. Do garnka dodajemy seler, korzenie pietruszki i por. Gotujemy 10 minut.

      4. Dodajemy resztę warzyw oraz wszystkie gałązki warzyw (koperek, pietruszka, liście selera) związane białą nitką.Gotujemy na małym ogniu około 30 minut, do momentu aż marchewka i ziemniaki zmiękną.

      5. Wyjmujemy związane gałązki, seler, por (można je oczywiście zjeść, ja nie jestem smakoszem).

      6. W słoiku rozrabiamy mąkę, śmietanę z odrobiną wody. Mieszankę wlewamy do gotującej się zupy. Gotujemy jeszcze 5 minut, ewentualnie doprawiamy i gotowe! Smacznego :)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa kalafiorowa”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      malwinarosa
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 lipca 2013 12:02
  • niedziela, 21 lipca 2013
    • Papryki faszerowane

       

      Dziś danie popisowe mojej siostry. Wygląda przepięknie, a jeszcze lepiej smakuje. Sprawdza się idealnie na rodzinnym obiedzie. Efekt „wow” gwarantowany. :)  Polecam!

       

       Składniki:

      5 papryk (dowolne kolory)
      500g mięsa mielonego wieprzowego
      1duża cebula
      3 ząbki czosnku
      2 woreczki ryżu
      sól
      pieprz
      papryka słodka mielona

       
      1. Cebulę kroimy w kosteczkę i smażymy na patelni.
      2. Dodajemy mięso i czosnek wyciśnięty przez praskę, doprawiamy solą, pieprzem, papryką słodką i podsmażamy kilka minut.
      3. Ryż gotujemy.
      4. Odcinamy górę od papryki, wyjmujemy gniazdo nasienne, wycinamy białe błonki.
      5. Ryż mieszamy z mięsem, wypełniamy papryki, przykrywamy kapelusikami.
      6. Zapiekamy w piekarniku około 50 min. w temp 180 st.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      malwinarosa
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 lipca 2013 23:35
    • Krakersy serowe

       

      Nie jestem wielką fanką krakersów, ale te naprawdę uzależniają. Pasują
      idealnie do piwa, szczególnie przy meczu. ;)  Przygotowanie wcale nie
      jest pracochłonne, wychodzi ich dużo i smakują lepiej niż te ze sklepu.

       

      Przepis znaleziony tu.

       

       

      Składniki

      240g mąki tortowej
      1 łyżeczka proszku do pieczenia
      100g masła lub margaryny
      200g żółtego sera
      0,5  łyżeczki soli
      2 jaja
      1 łyżka kwaśnej śmietany
      opcjonalnie: ulubione przyprawy (np. papryka słodka)

       

      Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i solą, dodać pokrojone w kawałki
      masło i posiekać całość nożem, dodać przyprawy, jajka, ser starty na tarce o
      drobnych oczkach i śmietanę, wyrobić, podsypując lekko mąką, na gładkie ciasto.

      Ciasto podzielić na dwie porcje, uformować z nich kule, zawinąć osobno w
      folię i wstawić na 40 minut do lodówki.

      Zimne ciasto porcjować i wałkować – niezbyt grubo, bo odrobinę rosną w
      czasie pieczenia.

      Nastawić piekarnik na 180 stopni.

      Z ciasta kroić dowolne kształty i układać je obok siebie na blasze wyłożonej
      papierem do pieczenia. Wstawić blachę do piekarnika i piec krakersy 15-20
      minut, aż się zarumienią. Upieczone przełożyć na kratkę, by wystygły i
      skruszały.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      malwinarosa
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 lipca 2013 22:43

Wyszukiwarka

Zakładki

  • Ulubione

Kanał informacyjny









Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Top blogi